Autor Wiadomość
diora
PostWysłany: Pią 14:15, 09 Sty 2015    Temat postu:

Witajcie wszyscy serdecznie.
Koniara
PostWysłany: Sob 23:57, 24 Lut 2007    Temat postu:

Czasami wcale nie jest tak fajnie jak się to wydaje, ani tak różowo. Ale napewno jest super. Ty też napewno będziesz się cieszyć własnym czterokoptnym bydlakiem. Życzę Ci tego z całego serca.
Pozdrawiam.
ihaha
PostWysłany: Sob 22:55, 24 Lut 2007    Temat postu:

moim największym marzeniem jest mieć konika, ale w tym przeszkadza brak kasy=(
teraz jeżdże prywatnie na koniach takiej pani, i ona mnie uczy ujeżdżenia=)i baaaardzo tanio bierze. z konikami miałam kontakt od urodzenia ale tak naaaaaaprawde pożądnie zaczęłam jeździć 3lata temu=)a mam za sobą 12wiosenek=)
szczerze powiem że czasem smuuutno mi sie robi jak czytam lub oglądam zdjęcia jak ktoś cieszy sie ze swoim koniem a ja tak nie moge=(no ale cóż takie życie=(
pozdrawiam was wszystkich i wasze koniki=)
ihaha
PostWysłany: Sob 22:50, 24 Lut 2007    Temat postu:

hejo, to supcio macie z tymi konikami=)
Koniara
PostWysłany: Pon 12:30, 12 Gru 2005    Temat postu:

No to życzę wam spłełnienia marzeń Smile. No a teraz lecę do stajni Smile .
Anula
PostWysłany: Nie 22:52, 11 Gru 2005    Temat postu: Poznajmy się

Czyli ze mną Very Happy Ja też bym strasznie chciała....
biała
PostWysłany: Nie 22:48, 11 Gru 2005    Temat postu: biała-Koniara

jeżdze od 5 lat na policyjnych koniach. Są super. nigdy nie myślałam, że kiedy kolwiek będę miała taką szansę. Moim marzeniem jest aby pracowac jako policjantka na posterunku konnym. Mam już pewne doświadczenie. Będę wytrwale dążyc do spełnienia mojego marzenia. Jak dobrze pujdzie to będę pracowała z moją przyjaciółką "poczwarą" .
Anula
PostWysłany: Nie 21:46, 11 Gru 2005    Temat postu: Koniara

Ale wam fajnieeee Very Happy ! Ja po nie planuję w przyszłości otwierać stajni. Chciałabym pracować z końmi i jeźdźcami w policji konnej albo w wojsku Smile . Mam już w tym trochę doświadczenia i zarombiście mi się to podoba. Wiem jak się przyzwyczaja konia do dymu, ognia, czy strzałów, bo nieraz to robiłam lub (początkowo) przyglądałam się i naprawdę jest to cośśśś Twisted Evil
Koniara
PostWysłany: Nie 15:32, 11 Gru 2005    Temat postu:

My jako właścicielki koni, Anulko, możemy sobie teraz wyobrazić jak to jest wspaniale mieć własnego konia. Niedługo prawdopodobnie będę przeprowadzać konie do swojej stajni Smile ( a dokładniej : mój i mojego chłopaka przyjaciel kupuje 40 ha-rowe gospodarstwo, są tam także budynki: dom mieszkalny, i obora, w której hodowano krowy - miejsca ma na 150 krów. Chcemy to po kupnie przekształcić na konie - jest tam 150 już gotowych boksów i trzeba tylko zamiast rur, wstawić drzwi. Wszystkie boksy są zgodnie z wymogami unijnymi wykafelkowane.)
No nareszcie na swoim miejscu, gdzie nikt kasą głowy nie zawraca Smile .
Anula
PostWysłany: Pią 17:53, 09 Gru 2005    Temat postu: Koniara

Ja kocham konie od nie pamiętam kiedy, poprostu od zawsze. Mama mówi, że nawet jak nie umiałam jeszcze za dobrze mówić, a widziałam konia na jakimś zdjęciu, obrazie, czy rysunku, to zawsze zwracałam na niego większą uwagę. Pierwszy raz siedziałam na końskim grzbiecie, i to sama, jak miałam 2,5 roku w Rudawce Rymanowskiej i oprowadzał mnie pan Damięcki Very Happy . Później wsiadałam na oprowadzanie jak tylko była okazja. Regularnie jeździć zaczęłam w wieku 8 lat. Niestety nie było (i dalej nie ma) w Krośnie żadnej szkółki jeżdzieckiej, więc jeżdziłam na koniach poprostu przyzwyczajonych do siodła. Pan właściciel dawał mi konia i mówił: "a jedź sobie tam na łąkę i jeżdzij". Nie wiem jakim cudem ten koń mnie słuchał i po chwili przeszłam do kłusa. Jakieś pojęcie o ty miałam, bo pół roku wcześniej (bo tak męczyłam tematem "konie" rodziców) dostałam książkę do jazdy z podstawowymi wiadomościami. Potem zaczęłam galopować, jeżdzić w teren. I w ten oto sposób przejeżdziłam "z książką w ręce" 5 lat. Póżniej poznałam konie policyjne. Tu zaczęła się zabawa. Są naprawdę "nie do zdarcia". Nie chodzi mi o charakter, bo po tej 5-letniej szkole, nie raz nie zbyt miłej, nauczyłam się, jak pokazać konisiowi "kto tu rządzi", oczywiście bez bicia i podobnych spraw. Policjanci też nie za wiele nam mówili (jeżdziłam z przyjaciólką), co mamy robić, bo ich przy nas nie było. Przychodzili tylko raz na jakiś czas zobaczyć czy żyjemy. Byli zdziwieni, że radzimy sobie z tymi końmii i, że nie chcemy schodzić po 15 minutach. Później też puszczali nas w teren itd. Od maleńkości też "zapowiadałam" rodzicom, że na 18-tkę (podobnie jak Ty Koniarko) chciałabym dostać swojego konia. I tak się stało. Od stycznia mam mojego Ortusia i baaaaardzo go kocham Wink
Koniara
PostWysłany: Pią 1:26, 09 Gru 2005    Temat postu: Koniara

Witam wszystkich na forum " Koński Świat " . Więc jako admin może przedstawię się jako pierwsza Smile . Moja droga z końmi zaczęła się gdy miałam 12,5 wiosen, a więc prawie 9 lat temu (obecnie mam 21 lat). Konie kochałam od zawsze, więc jak każdy początkujący koniarz, chciałam nauczyć się jeździć. Dzięki moim wspaniałym rodzicom. którzy się zgodzili na to, moje największe marzenie się spełniło. Kiedyś jak byłam w Bieszczadach, to pewna pani instruktor powiedziała mi, że z końmi nigdy nie będę miała problemów, bo jak na miesiąc nauki - jeżdżąc na dwóch różnych hucułach - radziłam sobie jak nikt - jeszcze nie widziała, żeby ktoś jeżdżąc zaledwie miesiąc tak sobie radził. Jest w tym nić prawdy, bo większych problemów z końmi nie miałam. Po pięciu latach dostałam na 18-te urodziny najwspanialszy prezent jaki koniarz może sobie wyobrazić - własnego konia - którym jest Kuba. Tak więc od 3 lat jest posiadaczką najcudowniejszego i najkochańszego dla mnie konisia pod słońcem Very Happy .

Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group